Naprawdę Tusk nie jest groźny. On nie wymyśla, lecz realizuje ideologię wymyśloną przez innych. Przy tym, trzeba przyznać, jest sprawny, ale tylko jako wykonawcą czyjejś idei, sprowadzonej do ideologii i propagandy, stając się kimś w rodzaju gastarbeitera. Naprzeciwko siebie ma naród, który jest narodem chrześcijańskim. I to jest ten problem, którego Tusk nie da rady zwyciężyć, chociaż stoi za nim potężne zrzeszenie polityczne pod nazwą Platformy Obywatelskiej wspierane przez Niemcy i Rosję.