Rewolucja francuska z XVIII wieku stworzyła polityczną reprezentację narodu. Pojęcie „narodu” wymaga noumenalnego uściślenia. Narodem był lud Paryża, byli bogaci i ubodzy chłopi solidarnie obciążeni feudalnymi ciężarami, w miastach biedota i mieszczanie, król zdrajca nie był narodem, panowie feudalni i księża także nie byli narodem. Najbardziej żywotnym źródłem narodu był lud, gotowy chwycić za broń. Do niego odwoływali się panowie rewolucji. Trzy różne partie zasiadały w Konwencie: Góra, w tym anarchiści, Żyronda czyli mężowie „ładu” i „stanu” oraz Równina zwana Bagnem. Żyrondyści chociaż najmniej liczni, długo byli czynnikiem dominującym.
Równina czyli Bagno, byli to ludzie niezdecydowani, bez określonych przekonań, ale instynktowni obrońcy własności i konserwatyści – tacy, którzy tworzą większość we wszystkich zgromadzeniach parlamentarnych. Było ich około pięciuset w Konwencie. Najpierw popierają oni Żyrondystów, aby ich opuścić później, w godzinie niebezpieczeństwa. Strach sprawi, że będą następnie popierali terror czerwony z Saint –Just’em i Robespierrem, a później, kiedy termidorystyczny zamach stanu zaprowadzi Robespierre’a na szafot, urządzą terror biały.
W istocie naród nie jest bytem realnym, lecz konceptem politycznym. Góra, Żyronda i Bagno uzurpują i zawłaszczają pojęcie narodu. Wszystkie trzy siły polityczne dokonały podmiany większości agrarnej na mniejszość miejską. Teraz „naród” lub „lud” ogranicza się do miejskich stowarzyszeń ludowych (komuna, „Wściekli”), mieszczaństwa i żyrondystowskiej burżuazji. Na prawo byli mężowie stanu co wykuwali „naród” pod wpływem liberalizmu, zostali pokonani więc w następnym wieku przeszli na pozycje lewicy pod zna kiem socjal-demokracji i socjalizmu. Ich prawą pozycję zajęli Jakobini, ci co do tej pory byli lewi, ale porzucili „chaos”, stworzyli centralistyczny rząd i zaczęli przemawiać do „ludu” językiem patriotycznym [1]' To będzie w przyszłości ideologia nacjonalizmu, produkt lewicy, która w staraniach o łaskę ludu podmieniła sprawy socjalne na narodowe i zajęła miejsce liberałów.
Platforma obywatelska połączyła się z Bagnem i od jakiegoś czasu nazywana jest platformą pedofilską. Są to mężowie i damy istotowo należący do socjalizmu i komunizmu. Kosmopolici nienawidzący wszystkiego co związane z ideą polskości i narodu, a to znaczyłoby obowiązek i nie dawałoby wolności żerowania na państwie. Ich format „narodu polskiego” sprowadza się do nacji, czyli formatu wyborczego obywateli z paszportem, ale bez polskiego ducha. Tuskoizm to polityka gucwowatego [2} komunisty i milionera Czarzastego, antyklerykalnej aktywistki Nowackiej, sprawiedliwości robespierka Żurka oraz cieniasa Kamysza, który kamerdyneruje Tuskowi, a Witos patrzy. Ich liberalizm jest pozorny. Istotowo należą do komunizmu.
Powstaje pytanie dlaczego oni rządzą? Stanowią niewielką grupę trzymającą władzę, a władzę dało im Bagno. Bagno robią z demokracji ci, którzy nie głosują w wyborach.
Słusznie arcybiskup Jędrzejowski przywołał przykłady państwowej niemoralności, upadku Rzeczpospolitej i powrotu czasów Konfederacji Barskiej.
Tusk reprezentuje walący się system rzadów i jego upadek jest nieunikniony. Rewolucja Tuska potraktowała PIS jak klasę polskiej arystokracji, którą trzeba usunąć. Rewolucja Tuska nie dążyła do dobrobytu dla wszystkich, lecz wzbogaciła kosztem narodu, tych których i tak znajdziemy (KPO i normalna korupcja) jak przyjdzie Dzięwiaty Termidora.
Robespierre pisze w notatce: Wysłać wojska patriotyczne pod dowództwem generałów patriotycznych, w celu poskromienia arystokratów Lyonu, Marsylii, Tulonu, Wandei, Jury i wszystkich innych okolic , gdzie zatknięto sztandar buntu i rojalizmu. (…) „i dać odstraszający przykład na wszystkich zbrodniarzach, którzy znieważyli wolność i przelali krew patriotów”. w: P. Kropotkin, Wielka Rewolucja Francuska,. s. 173.,
[2} Stanislaw Gucwa - wieloletni marszałek sejmu PRL, znany z serwilizmu dla PZPR i Moskwy.