Polska armia na froncie zachodnim walczy z islamem

Autor: Paweł Lechowski 2/10/2026 12:13:09 AM Ilość odsłon: 9 Kategoria: Portal

 Profesor Józef Szaniawski, wybitny historyk, sowietolog, wykładowca w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i przypominał na swoich wykładach chorągiew Mahometa, która  jest jednym z najbardziej znanych symboli chwały oręża polskiego pod Wiedniem. Zdobyta przez króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku tzw. Chorągiew Mahometa (Sztandar Proroka, wielka chorągiew wojenna) została uznana za symbol ostatecznego zwycięstwa nad Imperium Osmańskim.

Warto raz jeszcze przypomnieć, że w 1683 r. to nie Wiedeń, ale Rzym był celem strategicznym ogromnej armii wezyra Kara Mustafy. Te plany islamskiej agresji załamały się wtedy pod kopytami polskiej husarii, a rotmistrz Zbierzchowski zdobył słynną wielką zieloną chorągiew proroka Mahometa. To na tej chorągwi wyhaftowane było złotem i srebrem złowieszcze dla cywilizacji chrześcijańskiej słowo dżihad. To właśnie tę chorągiew przesłał w darze papieżowi zwycięski wódz połączonych armii chrześcijańskich Jan III Sobieski. Natychmiast po wiedeńskim triumfie, wprost sprzed namiotu Kara Mustafy, polski król wysłał Ojcu Świętemu Innocentemu XI razem z chorągwią najkrótszy list w całej naszej historii: „Venimus, vidimus, Deus vicit”! – pisał wielki znawca tego tematu prof. Józef Szaniawski: „Tygodniku Katolickim Niedziela” z dnia 12 września 2012, nr 37, s. 20–21.

Muzułmanie próbowali podbić Europę trzy razy w 732 roku przegrali z Karolem Młotem pod Poitiers (nawiasem mówiąc, to wydarzenie, które do niedawna każde dziecko znało na pamięć, nie jest już nauczane w systemie edukacji); w 1683 roku Imperium Osmańskie zostało zmuszone do wycofania się z Wiednia. Trzecia próba dzieje się na naszych oczach. Za dwa lata faza wojny hybrydowej przejdzie w wojnę gorącą.

Załóżmy, że Inwazja armii  islamskich na osłabioną Europę  rozpocznie się w 2027 roku. Jeśli to co mówił w 2024 roku generał Rajmund Andrzejczak o brakach w amunicji jest prawdą, to trzeba szykować się i na zachodni front wojny z islamem, i na  wschodni z  Rosjanami.

Fascynuje w wojnie nie tylko jej  głębszy, symboliczny, że tak określę, sens, lecz także   powierzchnia,   zmienna  i okrutna.

Wojna z islamem toczy się  na ziemiach Europy, od Gibraltaru, poprzez Hiszpanie, Francje, Włochy i Niemcy.  Historia uczy, że cywilizacja może przetrwać wtedy, kiedy każda jej jednostka rozumie dzieło i instytucje tej cywilizacji, kiedy świadomie i aktywnie uczestniczy w jej budowie i dalszym sprawnym funkcjonowaniu. Ma to szczególne znaczenie w momentach zewnętrznego zagrożenia. Walka między cywilizacjami to walka na rozum i obowiązek. Kiedy ginie poczucie obowiązku i konieczności oddania społeczeństwu siebie, w tym swojego życia, kiedy w miejsce dobrych obyczajów i wewnętrznych nakazów moralnych przychodzi indywidualizm i egoizm, cywilizacja stopniowo przestaje istnieć, upada na skutek wysychania źródła życia narodu. Proces ten został opisany przez angielskiego historyka Christophera Henry’ego Dawsona:

„Ktoś patrząc na świat śródziemnomorski w dobie Peryklesa, mógłby myśleć, że przyszłość ludzkości jest zapewniona. Wydawało się, że człowiek w końcu dojrzał i objął swoje dziedzictwo. […] obietnice przyszłości wydawały się większe od osiągnięć teraźniejszości. […] wszystkie te obietnice zostały zniweczone. Hellenizm zamierał od wewnątrz. […] Siła kultury helleńskiej opierała się na podstawach regionalizmu i agraryzmu. Obywatel był nie tylko posiadaczem ziemskim, lecz także rolnikiem i nawet jego religia była ściśle związana z grobami rodzinnymi i świątynią miejscowego herosa. W oczach pisarzy okresu klasycznego typowy Grek to nie sofista czy obrotny w języku kupiec z Lewantu, lecz surowy wieśniak acharneński czy nie mniej wieśniaczy arystokrata dorycki – mężowie, którzy walczyli pod Maratonem i Platerami. Jednakże na przestrzeni dwóch wieków, między wojnami perskimi a okresem hellenistycznym, Grecy przestali być narodem rolniczym i stali się narodem prowadzącym miejski tryb życia. Okolice wiejskie wyludniły się, a ziemia była uprawiana pracą niewolniczą. […] W miarę jak uchodziło życie z cywilizacji helleńskiej, obserwujemy stopniowe zanikanie tych żywych charakterystycznych cech, w których się ucieleśniał duch kultury; przemijanie tradycyjnych instytucji i obumieranie różnobarwnego, bujnego życia regionalnych miast państw, ustępującego życiu bezkształtnego, kosmopolitycznego, nie sięgającego korzeniami w przeszłość ani nie posiadającego żadnych kontaktów z danym regonem, społeczeństwa wspólnego dla wszystkich wielkich miast, począwszy od Mezopotamii aż po Zatokę Neapolitańską. Stąd płynie degradacja typu greckiego. Narodu greckiego nie reprezentuje już dłużej obywatel-żołnierz, który obalił potęgę perską, lecz „Grek głodomór” z satyry Juwenalisa, mogący być wszystkim – od retora aż do linoskoczka”.

 

Gdy zanika cnota męstwa, a własne wygody cenione są wyżej niż obywatelskie powinności, gdy zanika gotowość obrony dobra powszechnego i wyższych wartości – dopiero wtedy osłabione imperium pada pod naporem barbarzyńskich hord gwałcicieli i rabusiów. Jednakże barbarzyńcy równie łatwo podtrzymują cywilizacje, tak jak je rujnują. Barbarzyńskie plemiona po zwycięskich inwazjach na Rzym w V w. n.e. ubiły interes z urzędnikami cesarstwa, proponując im pracę pod swoim zwierzchnictwem. Urzędy skarbowe wraz z elitą biurokratyczną upadającego imperium łatwo przestawiły się na służbę dla nowych panów. Tak powstały królestwa Wizygotów w Hiszpanii i Ostrogotów w Italii. Sytuację tę można skomentować prostą konstatacją: gdy brakuje bohaterów, wówczas rządy przejmuje gromada urzędników, którzy bronią swego stanu posiadania, własnej elitarnej pozycji i wygody życia, a historia uczy, że oni pierwsi zdradzają, sprzedają i dogadują się z wrogiem, ponad głowami obywateli

Czy Europa będzie w stanie, wojskowo i politycznie, przeciwstawić ładowi amerykańsko-rosyjskiemu? Tak, czy inaczej, bitwa o Europę rozpoczęta. Gdyby  żył de Gaulle nie mógłby jej przegrać, ale on  zszedł z widowni, jako prekursor wielkiej idei.

 

 

Chcesz wiedzieć więcej:

https://e-filozof.pl/QuickUserfiles/file/124_Kategoria_%E2%80%9Eniez%C5%82omnego_bohatera%E2%80%9D_we_wsp%C3%B3%C5%82czesnej_wojnie_cywilizacji.pdf

 

Aktualności

Najnowsze

Najczęściej czytane

Terror kanarów w Toruniu  (odsłon: 16412)

 Ilość odsłon:2269957