W Ukrainie w dwudziestym drugim

Autor: Paweł Lechowski 9/17/2022 6:21:00 PM Ilość odsłon: 55 Kategoria: Portal

 W Ukrainie w dwudziestym drugim

 

W Ukrainie w dwudziestym drugim

była krwawa rzeź.

Wróg pustoszył miasta

i zabijał wieś.

 

Ojciec przepadł dzieciom,

żonie mąż, siostrze brat,

gdzieś daleko na przedpolu

zaginął ślad. 

 

Sąsiada zapraszałeś

na  szaszłyk i w  gości,

Teraz on  z toporem

morduje bez litości. 

 

Chcieli  zniszczyć nację

tam gdzie rośnie brzoza.  

Pod Charkowem i w Donbasie,    

nie udało im się.

 

Jeden idiota ze swoją hordą  

miał scenariusz na parady.

V kolumna i specłużby

nie dały temu rady. 

 

Była tam też flota,

kreiser Moskwa, wyglądał ładnie.   

Od kraju gdzie nie ma floty, 

w prezencie  leży na dnie.  

 

Debil, tchórz i wor w zakonie,

to druga armia świata, 

Walczy  strachem,  

gwałci siostrę i morduje brata.

 

Z  Turanu  bandyckiego,

i kraju niemytego,

ciagną orków tabuny.

A wiele tego.

 

 

Stoją im na drodze

murarze, lekarki,   

Walczą z bronią i bez broni,

ludzie pasjonarni. 

 

A przecież jest tylko to jedno

dla świata ocalenia:

człowiek człowiekowi bratem -

nie katem.

 

Brat poszedł na brata

Kain poszedł na Abla.

Naród dobry i otwarty

ubije  diabła. 

 

Jeśli strzelasz w cudzy dom,

a specoperacja - nie wojna.

Tyle trupów -  Bucza,  Izium.

Rosja zawsze wojna.

 

Nam przed stu laty

przyszło iść przez mrok. 

Oko za oko,  ząb za ząb

Moskowii grób, Moskala rąb.    

 

Aktualności

Najnowsze

Najczęściej czytane

Terror kanarów w Toruniu  (odsłon: 10956)

 Ilość odsłon:1207867