Minister Czarnek, czyli o największej katastrofie naszego liberalizmu

Autor: Paweł Lechowski 2021-07-25 18:39:00 Ilość odsłon: 295 Kategoria: Portal

 

Historia magistra vitae uczy, że suwerenność jest stale zagrożona

Etnos ma bohaterów wokół, których skupia się jego siła potrzebna do walki z wrogiem zewnętrznym jakim była Persja. Są to czasy wojenne, a więc niespokojne.

Wymagają one od Hellenów najlepszych cech osobowych: męstwa, odwagi, poświęcenia dla ogółu. Służbę w wojsku uważają oni za zaszczytny obowiązek. Nie ma wtedy czasu na naukę w szkołach, młodzież wstępuje do armii i tam ma miejsce właściwa szkoła charakteru, wychowanie które swoje owoce daje na bitewnym polu. „Gdy płonął Akropol każdy wiedział, czym jest arete, i jak należy postępować” – pisze polski historyk Aleksander Krawczuk w jednej z wielu swoich książek o starożytności. Jednakże potem przychodzi czas uspokojenia i dobrobytu.

W Atenach obywatel ma prawo i przywilej udziału w zgromadzeniach ludowych. Młodzież uczy się od sofistów jak kierować gospodarką własnego domu, i jak rozumieć sprawy państwa. Wydaje się, że czasy dobrobytu i przyjaznej epoki – jak trafnie zauważa Krawczuk – będą sprzyjały ludziom, dzieje się jednak inaczej. Rodzice, którzy osobiście zaznali biedy wojny, a było to w czasach pełnych chwały, ale też tych, kiedy Ateny były słabe i ubogie widzieli teraz, po trzydziestu, czterdziestu latach jak bardzo ich dzieci i całe młode pokolenie ateńczyków popadło w grzech cynizmu i nadmiernej pewności siebie oraz zepsucia tym co niesie ze sobą cywilizacja z jej wielkimi miastami i uciechami łatwego życia. Z pewnością martwiło to ich, tak jak martwiło to Sokratesa, który także zdawał sobie i innym pytanie: dlaczego młodzi są gorsi, skoro ustrój jest lepszy, ale czy najlepszy ? Może to Sparta jest tym idealnym państwem, surowym i twardym w wychowaniu, ale sprawiedliwym i przede wszystkim skutecznym w kształtowaniu charakterów.

W wychowaniu młodziezy miejsce sofistów zajęli liberałowie 

Racjonalizm liberalny powstał w XVIII wieku  w Szkocji  i Anglii, więc ma tyle samo lat co maszyna parowa. Z tym, że maszyny parowej dzisiaj się nie już używa,  a liberalizm dalej jest w modzie.

Wiemy, że każdy światopogląd  posiada w sobie własną hierarchię wartości. Jeśli więc staje się na gruncie określonego światopoglądu,  to rzecz oczywista , w ocenie wszelkich zjawisk społecznych należy konsekwentnie  przestrzegać  tej właśnie specyficznej hierarchii wartości. Jeżeli postępujemy inaczej to wprowadzamy moment dowolności oceny, która prowadzi do naruszenia podstaw światopoglądowych. Gdzie  wówczas postawimy granice koncesjom na rzecz  innych ideologii?

Po tym wstępie rozumiemy, że  profesor Przemysław  Czarnek  zajmuje postawę  zgodną ze swoim światopoglądem  katolickim. Miarą  kultury danego narodu jest  to co mieści się w umysłowości (intelekcie i woli) ludzi stanowiących tę zbiorowość.

Z listy dostępnych światopoglądów współczesny człowiek może wybrać tylko dwie podstawowe opcje, oraz jakieś ich  warianty. Są to światopoglądy protestanckie  lub katolickie. Różnica polega na  tym, że światopogląd protestancki – jakim jest liberalizm - stawia na wolność jednostki, przeto  pozbawiony jest zmysłu dla tych tak doniosłych węzłów  przyrodzonych jak rodzina, naród , cnota; natomiast światopoglądy katolickie oparte są na wolności osoby te zmysły posiadają. Różnica między jednostką a osobą, to w istocie różnica między kolektywem a człowiekiem.

Wiemy z historii, że kolektyw może być czerwony, brunatny, a nawet biały - od „białych kołnierzyków”.  

Wedle myślenia kolektywistycznego, właściwym „podmiotem" jest  dopiero określona struktura społeczna, całość złożona z wielu jednostek ludzkich,  np. społeczeństwo, klasa społeczna, państwo itp. W takim układzie każda jednostka  stanowi element składowy całości, wtórny i podlegający prawom całości. Taki typ myślenia przygotowuje  grunt pod panowanie wszechwładnego państwa z jego nieludzkimi praktykami  regulacji urodzin i traktującego społeczeństwo  na  kształt hodowlanej trzody.

 Błędem myśłenia kolektywistyczno-jednostkowego  jest gonienie za jakąś wszechobecną definicją wolności. Czym innym jest pojęcie wolności w sensie przeżycia psychologicznego jednostki, czym innym jest możność wyboru, swoboda wyboru człowieka, który  chce na podstawie swobodnego wyboru tworzyć  swój los, nie jako jednostka w kolektywie ale właśnie jako człowiek.

U zarania liberalizmu legła zasada bogacenia się jednostek, które przez to stają się na tyle lepsze od innych jednostek, że mogą nimi rządzić. W tym celu wykorzystują państwo, które  zawłaszcza sobie obszar wolności i narzuca obywatelom  „wole zbiorową”. W państwie lewacko-liberalnym zamiast dyktatury proletariatu, rządzić będzie, dyktatura kasty genderowej biopopulacji. Zamiast wychowania: obwiązkowe algorytmy poprawnościowego myślenia, od urodzenia do śmierci.   

Pamiętamy brunatnych oraz czerwonych ideologów  "demokratycznie wybranych” i pragnących po swojemu kształtować świat. Na tej samej zasadzie  liberalnego pluralizmu  „wolnymi”  i  „demokratycznymi”  mediami  zarządzają  ponadnarodowe korporacje  będące w istocie częścią zagranicznych ośrodków władzy  mających przez to zorganizowany wpływ na sprawy krajowe.

 Nie ma takiego obszaru społecznego, na którym liberalny światopogląd  nie współgrałby z totalizmem. Weźmy oświatę i wychowanie. Z istoty pojęcia paidei -  wychowania,  powinno  bronić  człowieka przed ideologią. A co mamy?  Brak wolnej dyskusji w mediach, poprawność  na uczelniach,  narastająca cenzura  Facebooka, Twittera i Google.

 Z własnej zaś historii wiemy do czego prowadzi  kryzys wolnej myśli oraz  nieograniczona swoboda  zamiany społecznej konwencji życia człowieka na jego konwencję  indywidualną, która  nie liczy się z tradycją i obyczajami socjum.

Wolność  w liberalizmie ulega degeneracji   i  redukcji do wolności mówienia  bluźnierstw i  wulgaryzmów . Taka   właśnie  liberalna wolność  jest  przykładem  wolności dla mniejszości, która  narzuca  większości  to co  owa liberalna mniejszość  uznaje za  „własną wrażliwość”. 

Liberałowie, którzy  nie wiedzą co to jest cnota (gr. arete), chcą wykorzystać  szkołę i przymus oświatowy do wychowania „nowego człowieka”, do produkcji konformistów, konsumentów i pożytecznych idiotów idących na lep  każdej modnej ideologii.  "Można wyśmiewać cnoty, ale my będziemy tych cnót uczyć" - głosi minister Czarnek 

Największa katastrofa naszego liberalizmu

 Światopogląd katolicki traktuje  dojrzewanie młodzieży do wolności  jako olbrzymie zadanie wychowawcze, któremu dzisiaj patronuje profesor  Czarnek, czego liberalne środowiska nie mogą mu wybaczyć.

Po powołaniu profesora Czarnka na urząd ministra edukacji i nauki  przez rządzącą  obecnie partię PiS, media reprezentujące profil lewicowo-liberalny takie jak „Gazeta Wyborcza”, które były wspierane przez poprzedni rząd  liberalnej partii PO, twierdzą, że w Polsce nie ma demokracji.

Czynią  to, chociaż wiedzą, że  zmiana władzy w demokracji jest czymś zdrowym. Jeśli więc ktoś twierdzi, że w Polsce nie ma demokracji, albo jest ona podobna do reżimu Putina, Łukaszenki lub innego dyktatora faszysty, to taką  opinię należy uważać za niezwykle krzywdzącą, wprost haniebną.

Te dzieci, którym liberałowie narysowali  na czole swastykę, dali do rąk wulgarne hasła, żeby „protestowały”  w Alei Szucha, która jest symbolem miejsca kaźni i cierpienia polskiego narodu,  są widocznym  i najlepszym dowodem, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona. Ale czy  demokracją można nazwać to jak liberałowie manipulują   nieletnimi w doraźnym celu politycznym, jakim jest atak na ministra legalnego rządu ?

 

 

 

 

Aktualności

Najnowsze

Najczęciej komentowane

Najczęściej czytane

Terror kanarów w Toruniu  (odsłon: 10092)

Komentarze

Nie napisano jescze komentarza do tej aktualności...

Dodaj komentarz

Podaj nick:
Data:

 Ilość odsłon:993592