Putinowska propaganda na łamach niezależna.pl

Autor: Paweł Lechowski 2021-04-05 15:41:00 Ilość odsłon: 76 Kategoria: Portal

 Krótko o zależności  niezależna.pl

 Tytuł „ Sytuacja w Donbasie grozi wybuchem”  świadczy, że autor uległ schematowi politycznej propagandy agresora. Równie dobrze niezależna.pl  mogłaby napisać, że sytuacja 1 września 1939 roku groziła wybuchem. Tego jednak nie da się tak przedstawić, „w sytuacji”  kiedy: 1) jest agresor , 2) wydano rozkazy 3) ustalono datę agresji 4) przygotowano prowokację gliwicką. Wszystko to samo odnosi się do Donbasu. Ci tzw. rebelianci, mityczni „kombajniści i górnicy” okazali się zwykłymi bandytami, którzy zdobyli władzę opierając się na rosyjskich czołgach i żołnierzach „urlopowanych” z macierzystych jednostek. Można to przedstawić jako pewnik, ponieważ owi bojcy, o ile nie zostali zlikwidowali przez swoich kuratorów, albo nie siedzą w podwałach „nowej władzy”  i udało im się uciec do Rosji,   chętnie  tam występują na różnych kanałach opowiadając co się naprawdę działo w Donbasie w 2014 roku.   Właśnie  wtedy, 20 lutego 2021,  Rosja zajęła część Ukrainy, rozpoczynając tym samym  III wojnę światową, albo jak się  niektórym  wydaje,  wojnę o niskiej intensywności. 

Zatem używanie terminu „rebeliant”  wskazuje na zależność od terminologii politycznej stosowanej przez  propagandę rosyjskiej federacji  i jest tej zależności  wystarczającym dowodem.

Drugim świadectwem zależności jest sam tytuł, w którym słowo „wybuch” ma na celu zamaskowanie  przygotowań do agresji, które idą pełną parą.

Co się nie znalazło w materiale niezależna.pl  ? 

Otóż brak tam fiaska putinowskiej polityki względem Ukrainy, która odmówiła  zgody na scalenie  z Donbasem na rosyjskich warunkach  i oddanie Krymu  Rosji.  Wyobraźmy sobie, że po wkroczeniu w marcu 1939 roku wojsk niemieckich do Czech, akceptacji słowackiej „prośby” o protektorat  i  po faktycznym okrążeniu, wychodzą w Polsce  wysokonakładowe gazety z Goebbelsowską  propagandą,  w Sejmie zasiada wpływowa frakcja germanofilów, po kraju szwendają się „rebelianci” z V kolumny,  a II Rzeczpospolita czeka na łaskawe dołączenie do   Wolnego Miasta Gdańska, który  gra rolę  ukraińskiego  Donbasu i Krymu. Niemcy przecież do dzisiaj nie zrezygnowały z tej koncepcji, tyle, że teraz robi się to inaczej: dla chętnych postawili i trzymają  w Polsce swoją  platformę.  

Mamy kwiecień 2021 roku, Ukraina  powoli wychodzi z demoralizacji, zlikwidowała u siebie rosyjską propagandową telewizję, przejęła rosyjskie aktywa w transporcie ropy i gazu, zaczęła skutecznie walczyć z rosyjską V kolumną.    

Putinowi, nic  z Ukrainą nie wychodzi, od czasu oranżowej rewolucji, same klęski. Przecież jeszcze nie tak dawno ponad 50 % Ukraińców kochało Rosję, dzisiaj nawet etniczni Rosjanie w Ukrainie wstępują w szeregi jej armii, żeby walczyć z „ruskim mirem”. Wystarczy popatrzeć na daty  i  miejsca urodzenia tych kilkudziesięciu młodych obrońców Ukrainy, których Moskowia ubiła w tym roku,  w większosci  celnym strzałem snajpera.  

Co się stało ?

  Otóż  kagebista Putin przegiął pałkę. Ukraina po 1991 roku to było takie rosyjskie NRD.   Putin miał  w Ukrainie swojego prezydenta, kontrolował   parlament,   dominował  w media sferze, faktycznie inwestował  i  dysponował aktywami wszędzie w Ukrainie, w tym też na Krymie, gdzie miał  eksterytorialny Sewastopol  z bazą wojskową,  ale tego było mu mało i na potrzeby elektoratu rosyjskiego zapragnął pokazać się  w „malej zwycięskiej wojence” , wybierając ukraińskich  braci do roli  pobitych i poniżonych . Ale, o dziwo nie spodobało się to  słowiańskim braciom,  a nawet spowodowało  u nich pewien przełom  duchowy, coś  w rodzaju „rewolucji narodowego ducha”, tak, że w rezultacie  Putin scementował ukraiński naród  pod sztandarem walki z imperialną Rosją. Paradoksalnie polityka Putińskiej  Rosji wyzwoliła  poczucie przynależności  do narodu ukraińskiego u tych  Rosjano-Ukraińców na Wschodzie, którzy do tej pory tego tak nie odczuwali. Ten proces reukrainizacji świadomości narodowej trwa nadal, ponieważ  Donbas pod putinowskim zarządem i butem stacza się w coś w rodzaju rosyjskiego  bantustanu, a ci którzy chcieli tam  być Panami, stali się  de facto rezewuarem siły roboczej w Rosyjskiej Federacji. 

Jaka przyszłość?

     Po dwudziestu latach autorytarnych rządów, widać wyraźnie, że Putinowi  - temu nowemu carowi -  nie udało się duchowo przebudzić  rosyjskiego narodu, za to przebudzili się Ukraińcy.  Wszystko  wychodzi na odwrót, miało być Królestwo Boże, a wyszła  cywilizacja  na etyce Antychrysta.

 Jak się ta walka  skończy – zobaczymy. Z naszej historii wynika, że  przychodzi taki moment, kiedy  narodowy  honor  odsuwa kompromis i uległość. Jak pisał Roman Dmowski imperium nigdy nie pogodzi się z utratą Ukrainy, co możemy teraz usłyszeć w zawołaniu: "Ukraina nie istnieje",  

   „ Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor”.  

   Dlaczego zachodnia cywilizacja nic z tym nie robi ?; ano jak to  bywało już wcześniej Zachód czeka aż wystąpi bezpośrednie zagrożenie jego egzystencji.   Historia Europy opiera się na duchowej wojnie logosów, walce zdrowego rozsądku z ideą nieracjonalnej dominacji. Granica tej walki kiedyś przebiegała w świecie śródziemnomorskim, potem był cezaryzm, papizm i wojny religijne, dzisiaj przesunęła się na granice Ukrainy z  Rosją, tym turańskim reprezentantem idei dominacji, która chce zawładnąć światem, ale ostatecznie  przegra z dziejową inercją zdrowego rozsądku, a świat stanie się królestwem intelektu.

    Na koniec jeszcze jedna uwaga geopolityczna: Moskowici byli dobrymi uczniami  Tatarów, od których otrzymali kiedyś jarłyk na rządzenie. Imperium moskiewskie  zagarnęło Syberię tylko dlatego, że mogło ją  przymusowo zasiedlić  Ukraińcami i innymi rusinami. Bez Ukrainy i Białorusi  Moskowia nie utrzyma tego olbrzymiego terytorium. Nastąpi Wielki Geopolityczny Kolaps imperium, któremu zabrakło ekstensywnej inercji.     

 U góry na zdjęciu Siegiej Gajczenko jeden z czterech  żołnierzy poległych w dnbiu 26 marca 2021 roku. Poniżej pozostali zabici w wyniku zdradzieckiego ostrzału.  

 Siergiej Kowal

 

 

 

 

 

Siergiej Barnicz 

 

 

 

 

 

 

Maksym Abramowicz

 

 

 

 

 

  Chcesz wiedzieć więcej:

1.       Kanał Romana Cymbaluka

https://www.youtube.com/channel/UCB9WOAf7gaCLiFnB2R46TIw

 

2.       Kanał Denisa Kazanskiego

https://www.youtube.com/results?search_query=kazansky+

Aktualności

Najnowsze

Najczęciej komentowane

Najczęściej czytane

Terror kanarów w Toruniu  (odsłon: 9574)

Komentarze

Nie napisano jescze komentarza do tej aktualności...

Dodaj komentarz

Podaj nick:
Data:

 Ilość odsłon:890719