Medea feminizmu i Gorgony chaosu

Autor: Paweł Lechowski 2020-12-28 17:08:00 Ilość odsłon: 414 Kategoria: Portal

 Złe Gorgony  feminizmu lepią chaos dla Medei

 
   W XX wieku mitologią zabijania dzieci przez swoje matki zainteresowały się feministki. Na pierwszy plan wyszła Medea, która mszcząc się na mężu  dokonuje strasznej zbrodni zamordowania swych dzieci. Na próżno chór wzywa Ziemię i Heliosa. Z wnętrza pałacu słychać wołanie dzieci o pomoc, ale Medea jest bezwzględna. I to się podoba ponieważ przedstawia ze zrozumieniem walkę o kontrolowanie własnego życia w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Sztuka Eurypidesa Medea  była w XX wieku najczęściej grywaną grecką tragedią.   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
    Drugim mitem obnażającym prawdę o  współczesnych wulgarnych feministkach są Gorgony, które w świecie  Greków tworzyły chaos.  Wyobrażenie Gorgony, z perspektywy synchronicznej, było dwoiste: ludzkie i zwierzęce, kobiece i męskie, ze świata żywych i z królestwa zmarłych. To negatyw twarzy (od której bije słoneczny blask): czerń ziejąca chaosem i śmiercią. Kazdy człowiek patrząć na  Chaos (Gorgony) zamieniał się w kamień.  Ktoś musiał zaprowadzic porządek. Bogowie wzięli do tego zadania Perseusza, syna królewny Danae i Zeusa.    
 
  Meduza była najmłodszą z trzech Gorgon, córek Forkosa i Keto, starsze to Steno i Euriale. W odróżnieniu od jej nieśmiertelnych sióstr, Meduzę można było zabić. Wygląd Meduzy, opisany dokładnie przez Apollodorosa, napawał strachem. Była najbardziej przerażającą z Gorgon, które Michał Pietrzykowski uważał za jedne z najstraszniejszych potworów mitologii greckiej. Jej głowę, podobnie jak sióstr, zamiast włosów okalały wijące się węże i wężowe łuski, nieruchome oczy błyszczały. Twarz Meduzy szpeciły grymasy. W ustach Gorgon tkwiły dzicze kły, szyje były pokryte smoczymi łuskami. Ręce miały ze spiżu lub z brązu, skrzydła złote,  pozwalające latać. W odróżnieniu od sióstr, spojrzenie Meduzy zamieniało wszystko, co żyło, w kamień, lub, wedle innej wersji mitu, powodował to sam jej widok. Samo zobaczenie jednego tylko loku jej „włosów” sprawiało, iż napierające armie uciekały. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
    Patrzysz w oczy maski monstrum i sam się w nią przeobrażasz: widzisz siebie, a raczej to, co jest w Tobie czymś obcym, co unosi Cię w mrok, noc chaosu. Na wizerunek gorgony Meduzy składają się elementy nieodczytywalne w kodach, jakim i dysponuje umysł, by dokonać lektury twarzy. Monstrum wyklucza ze wspólnoty, unicestwia więź daną w wymianie spojrzeń. Pokazuje nie tylko rozmyte granice między rozum em i obłędem, ale i podwójne korzenie ludzkiego zachowania, każdy akt może zrodzić swe przeciwieństwo, wyzwolić moce destrukcji. 
   Perseusz musiał zabić Gorgone, żeby przywrócić światu boski porządek. Pomocy udzieliła mu Atena, dzięki temu dotarł do trzech sióstr i strażniczek Gorgon – Graj, które dzięki wykradzeniu ich wspólnego oka i kła, zmusił do wyjawienia siedziby Gorgon. Heros uzbrojony został w czyniący niewidzialnym hełm Hadesa, wykonany przez cyklopów z psiej skóry oraz skrzydlate sandały, w końcu otrzymał też od Hermesa sierp z adamantu bądź też zakrzywiony nóż, by Meduzę pozbawić głowy.
 
   Perseusz dotarł do Gorgon i ujrzał je śpiące na brzegu oceanu. Do sióstr stanął tyłem, by nie zamienić się w kamień. Spoglądał jedynie w swą tarczę z miedzi, wypolerowaną tak, że widział w niej oblicze potwora. Wedle innej wersji tarczę tę trzymała przed nim sama Atena. Dzięki skrzydlatym sandałom wzbił się w górę, uciął Meduzie głowę i schował do torby, czy też raczej sakwy kibisis.  
   Mamy XXI wiek, na feminstycznej ruchawce wystarczy, że każdy prawdziwy bohater zaświeci ferministkom lusterkiem w oczy. 
  
    

Aktualności

Najnowsze

Najczęciej komentowane

Najczęściej czytane

Terror kanarów w Toruniu  (odsłon: 10013)

Komentarze

Nie napisano jescze komentarza do tej aktualności...

Dodaj komentarz

Podaj nick:
Data:

 Ilość odsłon:977470